Ile alkoholu kupić na wesele?

 In Blog ślubny Madame Allure
Tak postawione w tytule pytanie aż
prosi się o odpowiedź, że „możecie wcale nie kupować” 🙂 o
ile ta odpowiedź w odniesieniu do kontekstu niesie w sobie nieco
uszczypliwości, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby stała się
prawdą. Nie będę Was jednak do tego namawiać – w końcu
przyszliście tutaj dowiedzieć się, ile kupić alkoholu na swoje
wesele, a nie jak obwieścić gościom sober party 😉
Do dzieła
zatem!

Zanim przystąpiłam do tego tekstu
zlustrowałam dziesiątki stron oferujących kalkulatory alkoholu na
wesele. Zdania i opinie co do słuszności takich maszynek są
podzielone – wiele osób podchodzi do nich sceptycznie. Ja
także – ale bez obaw, nie uciekajcie! Jeśli podchodzicie do
sprawy poważnie, chcecie dobrze przygotować się na swoje wesele i
jeszcze lepiej spożytkować budżet – będziecie
usatysfakcjonowani 🙂

Indywidualne podejście do sprawy


Moja sugestia jest taka – na początku omijajcie kalkulatory alkoholi na wesele, a przynajmniej traktujcie je z
przymrużeniem oka. Idealne rozwiązanie to takie, w którym siadacie
we dwoje (przy kawie lub lampce wina, jak kto woli) nad listą swoich
gości i od razu wykreślacie tych, co do których macie pewność,
że stronią od alkoholu. Ciocie w podeszłym wieku, kobiety w ciąży,
dzieci, nastolatki – to osoby, które możecie z marszu wykreślić
z listy. Z pewnością macie w swoim gronie także osoby, które po
prostu nie piją.

Dla całej reszty osób, która
pozostała Wam na liście, dopiero możecie zastosować przelicznik.
Przy założeniu, że planujecie całonocne wesele, można przyjąć
następujące wartości:


wódka – przyjmuje się ok. 0,35 –
0,5 litra
na osobę 

wino –  przyjmuje się 0,5 butelki na osobę

szampan – przyjmuje się 1 butelkę na 7 osób

Na tym jeszcze nie koniec! Pomyślcie,
czy w drodze do kościoła / urzędu nie napotkacie na bramę weselną. Jeśli się jej spodziewacie – bądźcie na tę
okoliczność należycie przygotowani i nie zapomnijcie o
umieszczeniu w aucie, którym będziecie jechać na uroczystość,
odpowiedniej ilości butelek. Jeśli w Waszym rejonie panuje zwyczaj,
aby po weselu żegnać gości podarunkiem w postaci pudełka z
ciastem i wódką – przygotujcie zupełnie odrębną pulę
alkoholu.

Reasumując, wyliczając ile alkoholu będzie potrzebne na Wasze wesele, weźcie pod uwagę:

– alkohol dla gości

– alkohol na ewentualne bramy weselne

– alkohol rozdawany gościom po weselu

Po co wyliczać ilość potrzebnego
alkoholu? Z oszczędności?

Z oszczędności przede wszystkim,
choć jest druga strona medalu – jeśli okaże się, że grono osób
niepijących jest większe, niż Wam się wydawało, zaoszczędzone
pieniądze można bardzo fajnie spożytkować, zamawiając np.
barmana, który będzie serwował drinki bezalkoholowe. No kto nie
chciałby napić się (nie)drinka z palemką? Gwarantuję, że babcie
i kobiety w ciąży będą zachwycone nie tylko smakiem, ale i
wyglądem takiego (nie)trunku!

Jaki alkohol kupić na wesele?

To rzecz gustu, ale zwykle przyjmuje
się, że większość gości gustuje w wódce i w winie. Jeśli po
namyśle uznacie, że i Wasi goście są w tej grupie – macie
ułatwione zadanie. Jeśli wśród przyjaciół macie wiele osób,
które jeśli już piją alkohol, to stawiają na trunki z wyższej
półki – wówczas warto kupić mniej alkoholu na stół, a w
zamian za to pomyśleć o drink barze, np. z wyborem dobrych whisky.
Bierzcie jednak pod uwagę, że do tego miejsca będą ustawiały się
także kolejki osób, które przy stole zajęły się wcześniej
butelką wódki, ale chętnie skorzystają z okazji posmakowaniu
bardziej wyszukanych trunków. Jeśli zatem szykujecie wyborny drink bar – szykujcie go dla wszystkich gości, nie tylko dla wybranego grona.

Jak wybrać wódkę na wesele?

Opcji jest kilka, jedną z nich
opisuję szczegółowo niżej, pod hasłem „Gdzie i kiedy kupić alkohol na wesele” – a mam na myśli degustację. Wtedy bierzecie sprawę na swoje barki (gardła?).
Druga opcja – pytacie rodzinę i przyjaciół o preferencje. Nie
musicie ograniczać się do jednego gatunku wódki na weselu! Trzecia
opcja – to zdanie się na opinię sprzedawcy i trendy, bo ile
opinia może być dyktowana rentownością rekomendacji, to trendy
klarują się same – zwłaszcza hurtownik dobrze będzie wiedział,
jaka wódka aktualnie króluje na weselach – z pewnością ma jej
najwięcej na stanie. Mimo wszystko pozostańcie czujni, aby nie
okazało się, że zasugeruje Wam trunek, który w imię tej mody
zalega w magazynie, bo młode pary omijają go szerokim łukiem.
Jeśli macie możliwość – zapytajcie znajome pary o to, gdzie się
zaopatrywały – taka rekomendacja będzie najbardziej wiarygodna!

Gdzie i kiedy kupić alkohol na
wesele?

Zacznijmy od tego, że jak przy każdej
weselnej kwestii, tak i przy zakupie alkoholu czeka Was research.
Zacznijcie od dużych sklepów, śledźcie oferty cenowe. Sprawdźcie
supermarkety, markety i hurtownie, włączając te małe, lokalne –
możliwe, że zaoferują dobrą cenę, bo mają sporą konkurencję w
wielkopowierzchniowych sklepach. Pamiętajcie, że w mniejszych
hurtowniach będziecie mogli negocjować ceny i z większym
prawdopodobieństwem – dokonać zwrotu, jeśli zostaną Wam
nadwyżki.

Cena to jedno, ale wiem także (ze
słyszenia i czytania, bo w piciu wódki jestem noga!), że ważną
rolę odgrywa smak alkoholu. I uwaga! Liczy się partia produktu!
Tutaj akurat mam wiedzę popartą doświadczeniem – wódka, która
była próbowana przed weselem mojej kuzynki, okazała się nie być
już tak smaczna na weselu – wieść dość szybko rozniosła się po weselnikach (i nie tylko…). I nie, nie chodziło o niesmaczną
atmosferę – alkohol pochodził z innej partii niż ta, z której pochodziła degustacyjna butelka i smakował inaczej.
Okazało się, że ci państwo młodzi nie byli jedynymi osobami, które po weselu
wróciły do hurtownika z zażaleniem. Dlatego jeśli szczególnie
zależy Wam na smaku alkoholu, bo znacie się na tym Wy albo Wasi
goście, weźcie pod uwagę tę zmienną. Spróbujcie i
podejmijcie decyzję upewniając się, że kupujecie dokładnie tę
samą partię. Ile to będzie przed weselem? Dwa tygodnie to dobry
czas, ale jeśli chcecie polować na okazję – może to być nawet
kilka miesięcy wcześniej!

Co zrobić z nadwyżką alkoholu po
weselu?

Wypić? Wylać? Oddać? Rozdać? W dwa
początkowe rozwiązania się nie wtrącam 😉 ale dwa pozostałe
można zaplanować. Po pierwsze – kupując alkohol warto wcześniej
zorientować się, czy sklep przyjmuje zwroty. Może okazać się, że
Wasi goście będą tak zaabsorbowani zabawą, że nie będą mieli
czasu wszystkiego wypić. Może też zdarzyć się, że będzie tak
gorąco, że wiele osób zrezygnuje z picia wódki nie chcąc
ryzykować zdrowiem (dostrzegam tę dobrą tendencję w naszym
kraju!). Po drugie – nawet jeśli nie mieliście początkowo w
planie rozdawać wódki i wina „na odchodne”, możecie wcześniej
podjąć decyzję, czy rozdacie ewentualne nadwyżki. To zdecydowanie ułatwi
Wam sprawę i rozwiąże kłopot ze zwrotem i przechowywaniem.

Jeśli jesteście już po swoim weselu – dajcie znać, czy trafiliście z ilością alkoholu i czym kierowaliście się przy obliczeniach! 🙂

Recent Posts

Leave a Comment

%d bloggers like this: